Znalazłam na nie przepis w gazetce "Przepisy czytelników" nr 3/2012.
Z rogalami jak z bułkami - prawie wszystkie muszę wypróbować.
W tych nadzienie o tyle mnie zaciekawiło, że nie czekałam długo...
Nadzienie jest rzeczywiście zaskakujące - połączenie dżemu jabłkowego, śliwkowego i kakao.
A samo ciasto to kruche ciasto z dodatkiem drożdży - ładnie wyrasta, a przede wszystkim nie klei się przy formowaniu. Dla mnie ideał ciasta półdrożdżowego (nadzienia też! :))
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zmieniła przepisu po swojemu (i zmieniony podaje).
Przede wszystkim zrobiłam całość z połowy porcji, zmniejszyłam ilość cukru, drożdże zastąpiłam suchymi.
|Mus jabłkowy zamieniłam na dżem i dałam więcej kakao.
Rogaliki półdrożdżowe z nadzieniem kakowo-śliwkowo-jabłkowym
(ok. 15 szt.)
Ciasto:
- pół kg mąki (3 szkl.),
- 2 jajka,
- 1 kostka masła (250g),
- pół szkl. zimnego mleka (125ml),
- op. suchych drożdży (7g),
- łyżka cukru,
- maleńka szczypta soli
Nadzienie:
- mały słoiczek dżemu jabłkowego,
- mały słoiczek powideł śliwkowych,
- 3 łyżki bułki tartej,
- 2 łyżki kakao,
- kilka kropli aromatu migdałowego
Masło rozpuścić. Wlać do miski razem z zimnym mlekiem. Wsypać mąkę, drożdże, cukier i sól. Wbić żółtka.
Białka ubić na sztywna pianę i dodać do reszty.
Dokładnie zagnieść ciasto.
Zrobić nadzienie mieszając razem wszystkie składniki.
Ciasto dość cienko rozwałkować, wycinać trójkąty.
Nakładać nadzienie, zwijać.
Piec około 12-15 min. w temp. 180 st. C.
takie rogaliki są idealne na piknik:)
OdpowiedzUsuńO tym nie pomyślałam... :)
Usuńuwielbiam rogaliki więc i przepis będę musiała wypróbować :) Wyglądają apetycznie!
OdpowiedzUsuńAz mi slinka pociekla!!
OdpowiedzUsuńwyglądają idealnie:0 też ostatnio robiłam rogaliki tylko z czekoladą:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam! Czekolada w takich wypiekach jest cudowna - przy jeszcze ciepłych mięciutka jak nutella w pełnym słońcu, a w miarę jak się ustoją lekko twardnieje, ale nigdy nie wraca do swojej całkiem twardej postaci... Pycha :)
UsuńTeż jestem z tych, co nie przejdą obojętnie obok niewypróbowanego przepisu na rogaliki ;-) Coś mi się zdaje, że będę musiała je popełnić w najbliższej przyszłości!
OdpowiedzUsuńRogaliki to mój konik. Też niedawno robiłam, ale jeszcze nie umieściłam tego ostatniego przepisu. będzie niedługo. Twoje wyglądaja bardzo kusząco. A nadzienie mnie zaintrygowało:)
OdpowiedzUsuńCzekam na Twój przepis :)
Usuń