Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta owocowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta owocowe. Pokaż wszystkie posty

18.5.15

Crumble wg Gordona

Zazwyczaj robię najprostsze crumble - pokrojone owoce posypuję byle jak ukulaną kruszonką i zapiekam.
Jednak tym razem postawiłam na coś innego. Mam w domu książkę Gordona, którego baaardzo lubię, a jakoś nieczęsto próbuję jego przepisy... Ten był szybki, prosty i w miarę tani, więc doczekał się premiery. Właściwie nie całkiem, bo troszkę pozmieniałam w składnikach...ale wykonania trzymałam się jak trzeba ;)

Dla mnie to crumble jest za słodkie (choć i tak podałam proporcje i sama robiłam ze znacznie mniejszą ilością cukru!), ale wiem, że są ludzie, którzy lubią baaaardzo słodkie jedzenie.
Spróbujcie!


Crumble wg Gordona
(1 duże naczynie do zapiekania/ 6 sporych porcji)
Masa jabłkowa:
- 4 łyżki cukru,
- cynamon,
- 6 jabłek - 3 starte + 3 pokrojone w kostkę (ja nie obieram)
- 4 łyżki suszonej żurawiny,
- 50 ml soku jabłkowego

Kruszonka:
- 200 g mąki pszennej,
- 2 łyżki brązowego cukru,
- 100 g masła,
- 4 łyżki płatków owsianych

Najpierw przygotowujemy jabłka: cukier wrzucamy na patelnię i karmelizujemy. Ja po prostu - jak Gordon - rozsypuje go na patelni równą warstwą i podgrzewam na małym ogniu, aż zbrązowieje. Najpierw topi się środek, później stopniowo zajmują się boki. W tym czasie nie mieszamy!
Gdy już cukier się skarmelizuje dodajemy cynamon (duuuużą szczyptę) i starte jabłka. Mieszając smażymy przez około 2 minuty. Dodajemy pokrojone jabłka, żurawinę i sok.
Zdejmujemy z ognia.

Szybko robimy kruszonkę z podanych składników.

Jabłka wykładamy na dno naczynia żaroodpornego, posypujemy kruszonką.
Pieczemy około 15 min. - aż kruszonką się zezłoci, w temp. 200 st. C.




15.4.14

Szarlotka

Szarlotki z pewnością nie umieściłabym na liście swoich ulubionych ciast... Kiedy myślę "ciasto" od razu widzę sernik, makowiec, albo marchwiak...
Ale jak już upiekę szarlotkę... to znika zanim zdąży wystygnąć. I nie jest mą chlubą, że stoję nad nią z łyżką i stale podjadam :D
 

Dobra szarlotka nie jest zła, a ta jest jedną z najprostszych.
Smakuje wybornie.
Musicie wybaczyć brak lepszych zdjęć, ale nie doczekała następnego dnia i sesji ;)


Co tu dużo zachęcać - kruche ciasto, prażone jabłka i kruszonka.
Następnym razem chyba dam więcej jabłek, bo lubię jak jest ich sporo... Myślę, że tak z 1,5 kg... Ale nie wiem czy wtedy całość będzie się trzymać, więc na razie podaje przepis tak jak ja piekłam...


Szarlotka
(standardowa prostokątna blacha)
Ciasto:
- 500g mąki pszennej (ciut ponad 3 szkl.),
- ok. 70g cukru (1/3 szkl.),
-kostka masła (250g),
- 2 żółtka,
- 1/2 opakowania cukru waniliowego,
- łyżeczka proszku do pieczenia
 
Nadzienie:
-1 kg jabłek,
- ok. 70g cukru (1/3 szkl.),
- łyżka cynamonu,
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
 
+ 2 białka
 
Kruszonka:
- 60g masła,
- 60g cukru,
- 125g mąki pszennej
 
 
Zagnieść cukier z masłem i cukrem waniliowym, dodać żółtka. Mąkę z proszkiem przesiać, dodać do reszty i zagnieść szybko ciasto.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć nią ciasto i podpiec 7-8 min. w temp. 200st. C.
 
Nadzienie:
Jabłka umyć, pokroić w kawałki (ja nie obieram), włożyć do garnka, podlać odrobiną wody i prażyć z cukrem i cynamonem.
Gdy już się rozpadną dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać.
 
Składniki na kruszonkę połączyć.
 
Ubić sztywną pianę z białek (ja już nie dodaję cukru, ciasto jest wystarczająco słodkie)
 
Na podpieczony spód wyłożyć nadzienie jabłkowe, następnie pianę z białek, posypać kruszonką i piec 30 min. w temp. 200st. C.




28.11.13

Placek cytrynowy z pomarańczowym lukrem

Za ciastem cytrynowym przepadam, ale obchodzę się z nim jak z jajkiem, bo kilka pierwszych prób kończyło się zakalcem...
Najbardziej lubię przepisy na ciasto cytrynowe z angielskich gazetek, bo jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby mi się takie nie udało (a polskie przekombinowane - kilka razy).
 
O tym też myślałam, że będzie zakalec, bo niewiele wyrosło... Za to po rozkrojeniu okazało się, że to najdelikatniejsze, najbardziej puszyste cytrynowe ciasto jakie kiedykolwiek zrobiłam!
Po prostu użyłam zbyt dużej tortownicy...
 

Nie do pogardzenia jest tu polewa - gęsty syrop gotowany z cukru i soku pomarańczowego.
A wszystko posypane wiórkami kokosowymi i skórką pomarańczową.


 
Placek cytrynowy z pomarańczową polewą
(na małą tortownice)
- 175 g mąki pszennej (ok. 1 szkl.)
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 175 g oleju,
- ok. 100 g cukru (pół szkl.).
- 3 jajka,
- 2 cytryny (sok i skórka)
 
Lukier:
- sok z 1 i 1/2 pomarańczy,
- ok. 70 g cukru (1/3 szkl.),
- 55 g wiórków kokosowych,
- skórka z 1 pomarańczy
 
Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać pozostałe składniki i wymieszać drewnianą łyżką.
Przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piec 25-30 min. w temp. 180 st. C.
 
Przygotować lukier:
Sok pomarańczowy i cukier podgrzewać, aż cukier się rozpuści, a całość lekko zgęstnieje.
Polać wystudzone ciasto.
Posypać wiórkami i skórką z pomarańczy.


16.11.13

Angielski bananowiec z czekoladą

 Angielski, bo przepis mam bodaj z tescowej gazetki.
Nie mam wielu zdjęć, bo robiłam go "w gości", a tam już nie pstrykałam.
 
Jest pyszny, choć trochę zakalcowaty.
Dodatek czekolady obłędnie podkreśla smak bananów.
Pycha!

 
Angielski bananowiec z czekoladą
(1 keksówka)
- 150 g masła,
- 50 g brązowego cukru,
- 4 miękkie banany,
- 2 jajka,
- 250g mąki pszennej,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka cynamonu,
- 50 g posiekanej gorzkiej czekolady
 
Formę keksówkę wyłożyć papierem.
Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem i cynamonem
Masło ubić z cukrem na białą masę. Dorzucić rozgniecione banany, miksować. Wciąż miksując dodawać po jednym jajku. Dodać suche składniki, zmiksować.
Wmieszać czekoladę.
Piec 40-45 min. w temp. 180 st. C.
 
 

15.11.13

Szarlotkowa krajanka z chrupiącą kokosową pierzynką

Wreszcie odkryłam sekret popularności krajanek - zrobiłam genialną szarlotkę, która wyszła bardzo niziutka (za duża blacha), ale tak pyszna, że żal by jej było nie pokazać na blogu...
Po krótkim zastanowieniu postanowiłam ją nazwać krajanką.
Przepis przejdzie i wzbudzi ciekawość - zwykła niska szarlotka brzmi gorzej niż KRAJANKA ;)
 

Skoro już wyjaśniłam skąd nazwa - opowiem o cieście.
Z założenia to była szarlotka, ale dodałam też mrożonych jeżyn, które zalegały mi w zamrażarce - był to dobry krok, bo przełamały słodycz reszty...
 




Warta odnotowania jest też kokosowa skorupka, która sprawia, że całość jest wprost obłędna i trudno się oderwać...
 


Możecie zrobić ją - jak ja - na standardowej prostokątnej blasze do ciasta i wyjdzie Wam krajanka... Ale możecie użyć dużej tortownicy czy kwadratowej formy do brownie i wyjdzie zwykła szarlotka.

 
Szarlotkowa krajanka z kokosową skorupką
Spód:
- 1 i 1/3 szkl. mąki pszennej (ok. 210-220g),
- 2/3 kostki masła,
- 2 łyżki cukru,
- 1 jajko
Nadzienie owocowe:
- 1 słoik kompotu z jabłek (potrzebne same owoce),
- 3 świeże jabłka,
- szkl. mrożonych jeżyn,
- 2 łyżki cukru,
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
Kokosowa skorupka:
- 100g masła,
- 200 g wiórków kokosowych,
- 3 łyżki cukru pudru,
- 2 jajka
 
Składniki przeznaczone na ciasto szybko zagnieść.
Zawinąć w folię, chłodzić ok. pół godz.
Rozwałkować na wyłożoną papierem blaszkę, gęsto nakłuć widelcem.
 
Jabłka z kompotu oddzielić od soku.
Świeże jabłka umyć, obrać i pokroić w kostkę.
Wszystkie owoce (z jeżynami) wymieszać.
Dodać cukier i mąkę ziemniaczaną, wymieszać.
Wyłożyć na przygotowany spód z ciasta.
Piec w temp. 180 st. przez 40 min.
 
Wiórki kokosowe wymieszać z cukrem pudrem.
Masło roztopić na patelni, wsypać wiórki z cukrem i zrumienić lekko (wciąż mieszając).
Wystudzić, wbić jajka, dobrze wymieszać.
Masę kokosową wyłożyć na owoce (po tych pierwszych 40 minutach pieczenia), równo rozsmarować i zapiekać jeszcze 15-20 min.
 

10.9.13

Ciasto owsiankowe

Jako wielka fanka owsianki nie mogłam przejść obojętnie, gdy przepis na ciasto owsiane znalazłam TUTAJ.
 

 
Oczywiście, gdy przyszła mnie na nie ochota nie miałam w domu wszystkich wymaganych owoców. Dałam też znacznie mniej cukru.
Wyszło... zaskakująco.
To bardziej rodzaj owsianki na zimno, ale bardziej zwartej. Smakowało nam.
Warto dodać kwaśne owoce, żeby przełamać słodkość reszty.
 
Idealne dla fanów owsianki...


 
Ciasto owsiankowe
(na mniejszą tortownice)
- 1/4 szkl. cukru (ok. 50 g)
- 220g płatków owsianych (2 szkl. i trochę)
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2 szkl. mleka (500ml),
- jajko,
- 2 łyżki masła,
- kilka kawałków brzoskwiń z puszki,
- pół szkl. jeżyn
 
Masło rozpuścić, ostudzić.
Brzoskwinie pokroić na mniejsze kawałki.
Wymieszać cukier, płatki i proszek.
Wymieszać mleko, jajko, roztopione masło.
W tortownicy ułożyć owoce, posypać suchymi składnikami i zalać mokrymi.
Piec przez 40 min. w temp. 175 st. C.
Wystudzić i trzymać w lodówce przed krojeniem.


29.8.13

Pełnoziarnisty chlebek bananowy

Chlebek bananowy gości u nas chyba od zawsze - mama zawsze piekła go wielgachną blachę.
Nie ma nic bardziej ekonomicznego, bo wrzucić można do niego banany, których już nikt nie chce - aż czarne. Sama często wypatruje w sklepach redukcji na banany i kupuje wielki zapas z myślą o tym chlebku.
 

 
Ta wersja jest zdrowa, bo z mąki pełnoziarnistej. Idealna na drugie śniadanie - już jeden plaster zaspokoi słodyczowy głód. A do tego wcale nie trzeba faszerować go cukrem - banany nadają mnóstwo słodkiego smaku.


 
I niech Was nie zmyli nazwa, bo z chlebem ma wspólny tylko kształt :)



 
Pełnoziarnisty chlebek bananowy
(1 keksówka)
- 5 bananów,
- 3/4 szkl. mąki pszennej (ok. 120g),
- 3/4 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej (120g),
- 1/4 szkl. brązowego cukru (50g),
- 100g masła,
- 2 jajka,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
 
Banany obrać i dokładnie rozgnieść widelcem (lub zblendować).
Mąki przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną.
Masło utrzeć z cukrem, dodać banany i rozmącone jajka. Ciągle powoli miksując wsypać mąki.
Ciasto wylać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec około 50 min. w temp. 180 st. C.


24.8.13

Kruche ciasto z pianką i owocami

Przepis na to ciasto krąży po internecie i chyba nie ma bloga na którym by jeszcze nie zawitał.
Trzymałam go długo w zeszycie, aż wreszcie wybieraliśmy się do rodziny i zrobiłam...
 

 
Hm... Szczerze mówiąc - po tylu zachwytach - myślałam, że ta pianka to będzie jakieś nie wiadomo co, a to tylko taki słodki ulepek - coś między ptasim mleczkiem, a kolorowymi piankami.


 
Oczywiście - nie zrozumcie mnie źle - ciasto jest pyszne: dwie kruche warstwy, a pomiędzy nimi kwaskowe owoce i słodka pianka.
Po prostu spodziewałam się czegoś więcej.


 
W stosunku do oryginalnego przepisu zmniejszyłam znacząco ilość cukru. Do tego zamieniłam owoce na jeżyny. Wprowadziłam tez kilka innych zmian.
Użyłam standardowej blachy do ciasta i chyba była za duża, bo wyszło dość płaskie. Z drugiej strony - całkiem mi to odpowiada.
Podaję po moich modyfikacjach.


 
Kruche ciasto z owocami i pianką
(na standardową prostokątna formę)
Ciasto:
- 400g mąki pszennej (2 i pół szkl.)
- kostka masła (250g),
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
 - łyżka cukru pudru,
- 5 żółtek
 
Pianka:
- 5 białek,
- ok. 100g cukru (pół szkl.)
- 2 op. budyniu waniliowego (proszek),
- 100 ml oleju
 
Dodatkowo:
- do pół kg owoców (dałam mniej) - jeśli są zamrożone, nie rozmrażać
 
 
 
Z podanych składników na ciasto szybko zagnieść kruche ciasto.
Podzielić na dwie części - jedną nieznacznie mniejszą od drugiej.
Obie zawinąć w folię spożywczą i chłodzić (najlepiej w zamrażalniku)
Większą część zetrzeć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Podpiekać około 15 min. w temp. 190 st. C.
Przestudzić.
 
Ubić białka na sztywna pianę, pod koniec stopniowo dodawać cukier.
Powoli wsypać proszek budyniowy i cienką strużką wlewać olej (wciąż miksując).
 
Na podpieczony spód wyłożyć pianę, powciskać w nią owoce, zetrzeć resztę ciasta tarka o dużych oczkach).
Piec około 30-40 min. w temp. 190 st. C.
 



Czy i u Was już to ciasto było?

22.8.13

Pleśniak z jabłkami

Od razu zaznaczę, że nie jest to mój ulubiony przepis na pleśniak. Swój wielokrotnie sprawdzony mam, ale nie robiłam tak daaawno, że musi jeszcze poczekać na swój dzień na blogu.
Wypróbowałam ten przepis, bo zawierał kisiel w warstwie z białek, a mnie bardzo ciekawiło czym się to będzie różnić w smaku od zwykłej piany.
Tak w zasadzie niczym... ale ma ładny kolor...
 
 
Pleśniak pod różnymi nazwami się pojawia - skubaniec, szarpaniec, ale jest to nieodmiennie dwukolorowe kruche ciasto z dodatkiem piany z białek i warstwy owoców.
 
 
Bardzo ekonomiczne i dobre na każdy sezon - nie zostają po nim białka, nie zostają samotne żółtka.
Owoce można dać dosłownie każde, a do tego nie zrobi różnicy jeśli będą mrożone, z kompotu czy nawet w formie dżemu.
 
 

 
Pleśniak z jabłkami
(standardowa prostokątna forma na ciasto)
- 3,5 szkl. mąki pszennej (550g),
-1 szkl. cukru (ok. 200g),
- łyżka kwaśniej śmietany,
- 5 jajek,
- kostka masła (250g),
- op. kisielu (czerwonego),
- 2 łyżki kakao (30g),
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 4 jabłka
 
Żółtka, masło, śmietanę, mąkę, proszek i połowę cukru zagnieść.
Podzielić na 3 części, jedną zagnieść z kakao.
Jedną białą częścią wylepić dno blachy, dwie pozostałe zawinąć w folię i chłodzić przez co najmniej pół godz.
 
Jabłka umyć, obrać, wydrążyć i pokroić w ćwiartki lub kostkę.
Ułożyć na cieście.
 
Na jabłka zetrzeć schłodzoną kakaową część ciasta (na dużych oczkach tarki).
 
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec bardzo powoli dosypywać resztę cukru i kisiel (proszek).
Wylać na ciasto.
 
Na pianę zetrzeć pozostałą schłodzoną jasną część ciasta.
 
Piec około 40-45 min. w temp. 175 st. C.
 





9.4.13

Placek z wiśniami

Mam sentyment do tego placka, bo w ciąży mało który wypiek mi się udawał, a ten nie był kapryśny :)
Odkryłam go w czasie, gdy dopiero zaczynałam swoją miłość do kuchni. Było to pierwsze ciasto na naszym mieszkaniu nr 2 :)
 
Takie ciasta jadało się w niedziele u babci i cioć - bardzo biszkoptowe, z zatopionymi owocami (u mnie z kompotu) i lekką bezą na wierzchu.
Ideałem jest, gdy wierzch też się posypie owocami - na zdjęciu tego nie ma, ale polecam :)
 

 
Placek z wiśniami
(na standardową tortownicę)
Ciasto:
- 5 jajek,
- 5 łyżek mąki pszennej,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- cukier waniliowy,
- 5 łyżek cukru,
- 1/2 kg wydrylowanych wiśni (mrożonych lub świeżych),
 
Beza:
- 3 białka
- 100 g cukru pudru
 
Mąki przesiać, wymieszać z cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia.
Ubić pianę z 5 białek, dodawać cukier i stopniowo po jednym żółtku.
Drewniana łyżką wmieszać mąki.
Delikatnie wmieszać do ciasta większą część wiśni.
Tortownicę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą, wylać na nią ciasto.
Piec około 20 min. w temp. 180 st. C - musi się zrumienić.
 
W tym czasie z 3 białek ubić sztywna pianę, pod koniec dodać cukier.
Wylać pianę na zrumienione ciasto, wysypać pozostałymi wiśniami.
Piec dopóki piana się nie zezłoci.
 
 



28.11.12

Placek drożdżowy z owocami i kruszonką / Drożdżówka

Wracam!
Bez zbędnego gadania, bo zaraz dziecko zacznie radośnie manifestować swoje przebudzenie :)

Dziś przepis na placek drożdżowy, zwany też w niektórych rejonach kraju drożdżówką.
U mnie w domu drożdżówki, to zawsze były słodkie bułki, ale np. w Tomka rejonach placek drożdżowy, to drożdżówka, a to co ja nazywam drożdżówkami to "szneki" :)

Mniejsza o nazwę - ważniejszy smak.


Najzwyklejsze ciasto drożdżowe - najpyszniejsze ciepłe, ale przykryte ściereczką i przechowywane w suchym miejscu dobre i w następne dni.
Na zdjęciu wersja letnia - jeszcze z rabarbarem i kruszonką z mąki pełnoziarnistej, ale akurat w sprawie dodanych owoców - co kto lubi i na co jest sezon.


Prosty placek drożdżowy z owocami i kruszonką:
- 1/2 kg mąki,
- 50 g świeżych drożdży (to stary przepis z zeszytu mamy. Obecnie drożdży daje się mniej, bo podobno są teraz lepsze. Ja i tak zazwyczaj używam suchych i sypie maksymalnie półtora opakowania - mniej więcej 10g.)
- 1 jajko,
- 6 łyżek cukru,
- szkl. mleka (250ml)
- 1/2 kostki masła

- owoce (rabarbar, truskawki, jabłka, śliwki, jeżyny, porzeczki - co kto ma)

Kruszonka:
- 100 g masła
- pół szkl. cukru (mniej więcej tyle wagowo ile masła),
- szkl. mąki (2 x tyle objętościowo ile cukru)



Drożdże rozetrzeć z 3 łyżkami cukru. Dodać ciepłe mleko, 3 łyżki mąki - wymieszać rozczyn i zostawić, "aż ruszy".
Dodać resztę mąki (ale nie całą od razu - lepiej dosypać niż mieć ciasto za suche), jajko, roztopione masło, pozostały cukier. Wyrabiać, aż będzie gładkie. Ciasto powinno swobodnie odchodzić od ręki, czyli nie może być zbyt lepiące. Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu (najlepiej przykryte ściereczką, ale niekoniecznie).
Wyłożyć na natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia blachę.

Ułożyć owoce. (Większe owoce przekroić i ułożyć stroną przekrojoną do góry)

Z podanych składników zagnieść kruszonkę i posypać ciasto.

Piec około 50 - 60 min. w temp. 180 st. C.
Patyczek włożony w ciasto powinien wyjść suchy.
Nie otwierać piekarnika wcześniej niż po 40-45 minutach od włożenia placka.



To najprostsza wersja placka drożdżowego z wszystki zapisanych w moim zeszycie.


Spokojnie można użyć do niego osączonych owocówz kompotu lub namoczonych wcześniej we wrzątku rodzynek.

27.6.12

Czekoladowe ciasto drożdżowe z truskawkami i pełnoziarnistą kokosową kruszonką

Pierwszy raz czekoladowe ciasto drożdżowe zobaczyłam u Dorotuś. Od razu wiedziałam, że zagości i u mnie, ale... "jeszcze nie teraz", bo przecież "wszystko ma swoją kolejność".
Skrupulatnie przepis spisałam i miałam zamiar dokładnie się go trzymać, ale...
Udało mi się dostać świeże drożdże w polskim sklepie (co rzeczą częstą nie jest) i szaloną miałam ochotę pobawić się w robienie rozczynu ORAZ dopadliśmy truskawki w promocji (nasze pierwsze w tym roku - nie szalejemy za truskawkami...)


W związku z powyższym postanowiłam upiec je "na już".
Oprócz użycia świeżych drożdży zmieniłam też ilość cukru i kakao. Dodałam do ciasta mniej czekolady, bo jednak co za dużo to niezdrowo ;) i po swojemu zrobiłam kruszonkę (z maki pełnoziarnistej i wiórków ze świeżego kokosa).
Przepis podaje po mojej modyfikacji.


Ciasto jest pyszne! Smakuje jak drożdżowe bułeczki z czekoladą kupowane od szkołą, ale jest o niebo bardziej czekoladowe. Zapach w domu jest obłędny podczas pieczenia!
Nie smakuje zupełnie jak drożdżowiec - raczej jak bardzo cieżki murzynek. Miejscami wydaje się jakby było zakalcowate, ale to tylko kawałki czekolady.
Jedyne jakie mam zastrzeżenie - trzeba jeść je szybko. Najlepsze jeszcze ciepłe. Po 3 dniach świeżym go nazwać nie można, a swoje mam od 5 (bo Tomkowi KAŻDE ciasto drożdżowe - uwaga! - "pachnie drożdżami", więc nie je...). Oczywiście tym się martwić nie musicie, bo tyle nie dotrwa... Tylko ja powoli, po kawałeczku dietowo samotnie męcze :))


Na ciasto:
- 500 g mąki,
- szczypta soli,
-3 czubate łyżki kakao,
- 1/3 szkl. cukru,
- 50 g świeżych drożdży,
- 2 jaja,
- 100 g masła,
- 310 ml mleka,
- 50 g gorzkiej czekolady,
- 50 g mlecznej czekolady,

- owoce (u mnie truskawki),

Kruszonka:
- 100g masła,
- 1/2 szkl. cukru,
- 1 szkl. mąki pełnoziarnistej,
- 2 łyżki kakao,
- 1/2 szkl. wiórków kokosowych.


Robimy rozczyn z drożdży, 2 łyżek cukru i 2 łyżek mąki. Odstawiamy.

W tym czasie podgrzewamy mleko i rozpuszczamy masło - pozwalamy im się chwilkę przestudzić.

Przesiewamy mąkę, kakao i sól, wsypujemy cukier. Dodajemy zaczyn, jajka, letnie mleko z masłem. Wyrabiamy (będze bardzo rzadkie). Dodajemy drobno posiekane czekolady i mieszamy. Odstawiamy do wyrośnięcia.

Jeszcze raz wyrabiamy, mokrymi dłońmi wykładamy równo na blachę.

Truskawki kroimy na pół i układamy na cieście (przeciętą stroną do góry).
Zostawiamy chwilkę do podrośnięcia, a w tym czasie rozgrzewamy piekarnik i z podanych składników robimy kruszonkę.

Posypujemy ciasto kruszonką.

Pieczemy 40 min. w 180 st. C.





Zdjęcia jakie są, takie są, bo Miś postanowił pomagać.
Jego pomoc polegała głównie na sprawdzaniu co to jest to ciapate (truskawka) w tym nieciapatym (ciasto) i dlaczego mama tak nad tym skacze...
Tu się malutka, 9-cio miesięczna rączka Podróżnika Chodziakiem (PC), Odkrywcy Pieczonych Truskawek (OPT), Pomagacza Zdjęciowego (PZ), Asystenta Od Spraw Ciast Czekoladowo-Drożdżowych (AOSCCD) załapała:


Smacznego!