Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty

20.9.13

Kanapkowa pasta z kurczaka

Najprostsza, najszybsza, najlepsza.
 
Można do niej wykorzystać pierś kurczaka, ale równie dobrze smakuje zrobiona np. z udek.
 
 
Kanapkowa pasta z kurczaka
- duża pierś kurczaka (lub inna część),
- szklanka bulionu,
- 2 łyżki keczupu,
- łyżka majonezu
 
Pierś kurczaka pokroić w kostkę, ugotować w bulionie. (Można wykorzystać inne części np. pozostałe z obiadu, można zamiast gotować podsmażyć je na patelni grillowej)
Wystudzić.
Zblendować z keczupem i majonezem.
Ewentualnie doprawić do smaku solą i pieprzem.



15.4.13

Diabelskie skrzydełka

Lubicie bardzo ostre dania?
My zazwyczaj wybieramy łagodniejszą wersję, bo zawsze mam (płonne) nadzieje, że nasze dzieciątko się pokusi i jednak zje z nami obiad...
Ale nie ukrywam, że raz na jakiś czas mam ochotę na coś bardzo, bardzo ostrego.
 
W zeszłym roku dostałam od firmy Marsyl przyprawę o nazwie "Skrzydełka pikantne" - nieczęsto korzystam z takich gotowych mieszanek (chociaż też od nich specjalnie nie stronię). Leżała w szafie i już myślałam, że skamienieje nim z niej skorzystam, ale kupiłam spory zapas skrzydełek i nadszedł ich czas.
W sumie można sobie taką przyprawę zrobić samemu, ale ja ogólnie nie mam ostrych przypraw w szafie, a skoro rzadko używam, to wolę skorzystać z gotowego :)
 

 
Diabelskie skrzydełka
(ilość porcji zależna od ilości skrzydełek)
- skrzydełka z kurczaka,
- przyprawa "Skrzydełka pikantne" Marsyl (lub własna kompozycja ostrych przypraw),
 - ziemniaki,
 - sól, pieprz, majeranek (lub gotowa przyprawa do ziemniaków),
 - olej
 
Skrzydełka myję, oczyszczam, suszę papierowym ręcznikiem. Obficie posypuję przyprawą, wkładam na kilka godzin do lodówki.
Ziemniaki obieram, myję, kroję w około pół centymetrowe plastry. Przyprawiam i wkładam do lodówki.
Naczynie żaroodporne lekko natłuszczam, układam w nim ziemniaki. Na ziemniaki wykładam skrzydełka. Całość nakrywam folia aluminiową.
Piekę około godziny w temp. 200 st. C pod przykryciem. Po tym czasie zdejmuję folię i podpiekam kilka minut, żeby skrzydełka się zrumieniły.



 
Dla nas to obiad idealny :)

11.3.13

Pomysł na obiad: kurczak pieczony z ziemniakami

Kiedy nie chce mi się robić "wyszukanego" obiadu i szorować po nim pięciu garnków, albo po prostu nie mam pomysłu, a mam kurczaka i ziemniaki... robię taki obiad.
Ziemniaki pieczone w jednym naczyniu z mięsem - mniej zmywania, mniej sprawdzania czy już miękkie, za to pyszny smak :)
 

 
Nie zawsze sięgam po całe udka - czasem korzystam tylko z pałek, podudzi czy nawet skrzydełek.
Ważne, żeby mięso i ziemniaki miały czas najść przyprawami...
 

 
 
Mięso pieczone z ziemniakami:
(porcja dla 2 osób)
- ziemniaki wg uznania (u nas około 8 średnich sztuk)
- przyprawa do ziemniaków
- 2 udka kurczaka / 4 pałki / 8-10 skrzydełek
- przyprawy do mięsa
- olej
 
Ziemniaki obieram, myje, osuszam, kroję na około pół centymetrowe plastry.
Wrzucam do miski, obficie posypuje przyprawami (gotową do ziemniaków lub solą, pieprzem, papryką, majerankiem). Lekko polewam olejem i mieszam, żeby równo go rozprowadzić.
Wstawiam do lodówki na co najmniej godzinę.
 
Mięso płuczę, osuszam, nacieram przyprawami, kładę na ziemniakach w lodówce.
 
Smaruje naczynie żaroodporne olejem, układam ziemniaki (bez wody, która się ustoi), na nich kładę mięso. Nakrywam folią aluminiową.
 
Wstawiam do piekarnika nagrzanego do temp. 190-200 st. C.
Przez godzinę piekę pod przykryciem. Po tym czasie zdejmuje folię, sprawdzam czy ziemniaki i mięso są miękkie (zazwyczaj już tak, ale całe udka potrzebują więcej czasu).
Kładę na najwyższym poziomie piekarnika, bez przykrycia na około 10 - 15 min., żeby się ładnie zrumieniło.
 
Najlepiej podawać z surówką.



11.5.12

Kurczak pieczony na butelce

Czaiłam się na niego długo zanim się wzięłam za wykonanie. Od pierwszej chwili pomysł na tak pieczonego kurczaka mnie intrygował, ale nieczęsto kupujemy całego kuraka, a jeszcze rzadziej poświęcamy go na jeden raz (na dwie osoby trochę za dużo).
Wreszcie przy okazji Sylwestra zrobiłam go pierwszy raz i... nie ostatni :)
Jest to mój ulubiony rodzaj przyrządzania mięsa i smakuje znacznie lepiej niż kupne z rożna - mięciutki, delikatny, aż rozpada się podczas krojenia, ALE skórka jest baaardzo chrupiąca. Dodatek ulubionych przypraw sprawia, że jest bardzo aromatyczny, a przyrządzenie - banalnie proste! Mało tego - smaku piwa nie czuć zupełnie.



Wszystko, czego potrzebujemy, to:
- 1 kurczak w całości,
- butelka piwa,
- ulubione przyprawy.

Wieczorem dnia poprzedniego nacieramy kurczaka wybranymi przyprawami.
(Używam tego, co akurat mam w szafce - przyprawa do kurczaka, przyprawa kebab-gyros, pieprz, majeranek. Dodatkowo nacieram go przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Nie użwam soli - w gotowych mieszankach przypraw jest jej multum!)
Wkładamy na noc do lodówki (jeśli nie zrobicie tego poprzedniego dnia natarcie kilka godzin przed pieczeniem też powinno dać zadowalający efekt).

Butelkę z piwem wkładamy do wody z płynem, gdy namięknie odrywamy naklejke, usuwamy resztki kleju, dokładnie płuczemy.

Z butelki odlewamy wysoką szklankę piwa, tak żeby nieco mniej niż połowa w butelce pozostało.
Nadziewamy kurczaka kuprem w dół, żeby szyjka butelki wystawała z szyjki kurczaka.
O tak:



Kładziemy go na blasze (ścieknie tłuszcz i piwo od polewania - naczynie na zdjęciu było stanowczo za małe, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam), dokładnie w takiej pozycji "na baczność".
(Zawsze mnie to śmieszy)

Rozgrzewamy piekarnik do 190 st. C, ostrożnie wkładamy kurczaka (żeby nie stracił pionu), pieczemy pół godz.
Po tym czasie zmniejszamy temp. do 180 st. C i pieczemy jeszcze 1,5 godz. co ok. 20 min. polewając go piwem ze szklanki.




Życzę smacznego!