Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędzony łosoś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędzony łosoś. Pokaż wszystkie posty

26.1.14

Tatar z wędzonego łososia

Za łososiem gaci nie gubię, choć nie twierdzę, że nie zjem jak mi dadzą... W wersji wędzonej da się zjeść, ale wersja niewędzona jest - wg mnie - jedną z najbardziej przereklamowanych rzeczy świata...
 

O ile nie przepadam, o tyle w tej formie zjadam go łyżkami...
 
Długo się zastanawiałam czy w ogóle ten przepis wypróbować, bo znalazłam go w starej gazecie i uznałam, że Majlord się ucieszy... W końcu się zebrałam i oderwać się nie mogę :))
 
Robiłam go już kilka razy i zawsze jest pyszny.
Polecam.
 



Tatar z wędzonego łososia
(dwie porcje jak ze zdjęcia)
- 200g wędzonego łososia,
- 1 mniejsza cebula,
- 2-3 korniszony,
- kilka kropli oliwy z oliwek lub oleju,
- sok z cytryny,
- koperek
- sól, pieprz
 
Łososia drobno pokroić nożem.
Cebulę obrać, razem z korniszonami pokroić w drobna kostkę.
Wszystko wymieszać, dodać odrobinę oliwy, sok z cytryny (ok. 2 łyżek) i posiekany koperek.
Doprawić.
 
Warto schłodzić przed podaniem, żeby smaki się przegryzły.
 


19.5.13

Jajka nadziewane pastą z wędzonego łososia

Już tu chyba wspominałam, że ja za łososiem nie przepadam. Zjeść zjem, ale żeby za nim tęsknić - nie. Tomek za to lubi baaardzo i w każdej postaci (o ile jest to postać wędzona).
Specjalnie dla niego czasem się poświęcam i robię jajka nadziewane pastą z łososia.
Pierwszy raz trafiły na nasz stół przy okazji urodzin Michałka (i właśnie dlatego tylko jedno zdjęcie), ale od tamtej pory bywały częściej (nie fociłam, bo byłam przekonana, że mam na dysku całą ich sesje).
 
Nawet taki antyłosoś jak ja się na nie pokusi - bardzo kremowy farsz, wyraźnie łososiowy i z nutką koperku.
 
Polecam!
 
Ahh... Albo skąpo nadziewam, albo robię tego za dużo - pasty zawsze zostaje mi więcej niż jajek i resztę wykorzystuje na kanapki (jest pyszna!)
 

Jajka nadziewane pastą z łososia
(16 szt.)
- 8 jaj,
- około 200 g serka mascarpone,
- łyżka majonezu,
- 3-4 łyżki posiekanego koperku,
- 150 - 200 g wędzonego łososia
 
Jajka ugotować na twardo, wystudzić.
Obrać i każde przekroić na pół.
Wyjąć z nich żółtka.

Łososia pokroić na małe kawałki.

Do żółtek dodać serek, koperek, majonez i łososia.
Całość dokładnie zmiksować blenderem.

Pastę przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki.
Napełnić nią białka.

Przechowywać oczywiście w lodówce, ale warto wyjąć chwilę przed podaniem - w temperaturze pokojowej są smaczniejsze.


Lubicie łososia czy raczej omijacie?