Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brownie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brownie. Pokaż wszystkie posty

2.1.13

Blondie z jeżynami

Witam po dość długiej przerwie. Wyjątkowo nie obiecuję, że się poprawię, bo jakoś wątpię, żeby to było chwilowo możliwe :)
Niemniej bardzo dziękuje wszystkim obserwatorom, że jesteście, czytacie i komentujecie. Blog miał w zeszłym miesiącu od groma wejść, co mnie bardzo cieszy. Zwłaszcza, że nie miałam zbyt dużych możliwości na nim pisać.

Minął Sylwester i minęła Gwiazdka.
Mam nadzieję, że ten świąteczno-sylwestrowy czas spędziliście w przyjaznej atmosferze :)
(I że nie załamaliście się po wejściu na wagę - jak ja dziś rano...)

Podrzucam przepis na blondie. Biała alternatywa dla nielubiących zwykłej czekolady. Dobra na cały rok, idealna do drugiego śniadania lub podwieczorku.

O ile mnie biała czekolada ni ziębi ni grzeje, o tyle Tomek bardzo lubi.
Połączyłam przyjemne (pieczenie) z pożytecznym (sprawienie radości Mężowi) i powstało blondi :)
W pierwotnej wersji miało być z malinami i migdałami, ale tych akurat na stanie nie miałam, a jeżyny owszem...:)


Bardzo zmniejszyłam ilość cukru, więc nie polecam ucinać jej jeszcze bardziej.


Blondie z jeżynami:
- 125 g mąki pszennej,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 125 g masła,
- 1/3 szkl. cukru (jakieś 70 g),
-1 jajko,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 100 g białej czekolady,
- około 100 g jeżyn

Wymieszać mąkę i proszek do pieczenia.
Zmiksować miękkie masło z cukrem na białą masę. Dodać jajko i ekstrakt waniliowy, ciągle mieszając. Wsypać mąkę i miksować jeszcze około minuty.
Do masy dorzucić pokrojoną na małe kawałki białą czekoladę i owoce.
Wylać na blachę. Oczywiście jest to przepis na bardzo małą porcje ciasta (jak to brownie i blondie...), więc należy użyć specjalnej kwadratowej formy do brownie (20 x 20cm) lub tortownicy.
Piec około 40 min. w temp. 170 st. C.



PS. Ktoś wstawił mój przepis na lody krówkowe (wraz ze zdjęciem) na stronę zszywka.pl.
Prawdopodobnie nie miałabym nic przeciwko, gdyby ta osoba wcześniej spytała o zgodę... Lub przynajmniej wstawiła komentarz informując, że przepis "pożycza".
Cieszę się, że kogoś zainspirowałam na tyle, że skopiował przepis i puścił w świat...
Ale jednak wyszło...niefajnie...

14.9.12

Brownie z orzechami

Do niedawna święcie wierzyłam, że brownie to taki murzynek, tylko ładniej nazwany... Murzynka bardzo lubię jako tanie, szybkie, nieskomplikowane ciasto i niekoniecznie chciałam ładować w niego czekoladę i inne dodatki.
W końcu się skusiłam i... co za zaskoczenie!
To nie suchy murzynek, a bardzo miękkie, bardzo wilgotne, dosłownie rozpadające się w buzi ciasto!
Troszkę się rozczarowałam, bo słyszałam opinie, że to taki murzynek z zakalcem, a za zakalcami przepadam... Tymczasem w swoim brownie nie uświadczyłam zakalca godnego uwagi... Trochę szkoda :)


To pierwszy angielskiego pochodzenia przepis jaki wypróbowałam, więc uprzedzam lojalnie, że megasłodki (dlatego w przepisie podaje zmniejszoną ilość cukru).


Proste brownie z orzechami:
- 115 g gorzkiej czekolady,
- 55 g masła/ margaryny,
- 3 jaja,
- 3/4 szkl cukru,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 40 g mąki (1/4 szkl.),
- 25 g kakao,
- 1 lyżeczka proszku do pieczenia,
- 55 g jugurtu naturalnego lub kefiru,
- 85 g orzechów włoskich.

Czekoladę połamać na kawałki, wraz z masłem roztopić w kąpieli wodnej.
Jajka, cukier i ekstrakt utrzeć na puszystą masę.
Mąkę przesiać, wymieszać z kakao i proszkiem, dodać jogurt, orzechy i czekoladę rozpuszczoną z masłem, po czym drewnianą łyżką delikatnie połączyć z masą jajeczną.
Piec w blaszce do brownie lub tortownicy przez 45 min. w 160 st. C.




A dla fanów białej czekolady mieszkających w UK - odkrycie!
W angielskich dużych Tesco można dostać krem do smarowania pieczywa... Coś jak nutella, tylko biała...:)
Muszę przyznać, że nie jest najgorsza - słodka bardzo, ale czego się spodziewać...
Tomek uwielbia i chyba na serio myśli, że nie widzę, gdy podczas zakupów upycha ją między mrożonkami w wózku... Jeśli mu się uda dobić z nią do kasy (o ile podstępu nie wykryję i nie odniosę) wyjada wielką łychą.

Kto lubi niech próbuje :)