Witam po dość długiej przerwie. Wyjątkowo nie obiecuję, że się poprawię, bo jakoś wątpię, żeby to było chwilowo możliwe :)
Niemniej bardzo dziękuje wszystkim obserwatorom, że jesteście, czytacie i komentujecie. Blog miał w zeszłym miesiącu od groma wejść, co mnie bardzo cieszy. Zwłaszcza, że nie miałam zbyt dużych możliwości na nim pisać.
Minął Sylwester i minęła Gwiazdka.
Mam nadzieję, że ten świąteczno-sylwestrowy czas spędziliście w przyjaznej atmosferze :)
(I że nie załamaliście się po wejściu na wagę - jak ja dziś rano...)
Podrzucam przepis na blondie. Biała alternatywa dla nielubiących zwykłej czekolady. Dobra na cały rok, idealna do drugiego śniadania lub podwieczorku.
O ile mnie biała czekolada ni ziębi ni grzeje, o tyle Tomek bardzo lubi.
Połączyłam przyjemne (pieczenie) z pożytecznym (sprawienie radości Mężowi) i powstało blondi :)
W pierwotnej wersji miało być z malinami i migdałami, ale tych akurat na stanie nie miałam, a jeżyny owszem...:)
Bardzo zmniejszyłam ilość cukru, więc nie polecam ucinać jej jeszcze bardziej.
Blondie z jeżynami:
- 125 g mąki pszennej,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 125 g masła,
- 1/3 szkl. cukru (jakieś 70 g),
-1 jajko,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 100 g białej czekolady,
- około 100 g jeżyn
Wymieszać mąkę i proszek do pieczenia.
Zmiksować miękkie masło z cukrem na białą masę. Dodać jajko i ekstrakt waniliowy, ciągle mieszając. Wsypać mąkę i miksować jeszcze około minuty.
Do masy dorzucić pokrojoną na małe kawałki białą czekoladę i owoce.
Wylać na blachę. Oczywiście jest to przepis na bardzo małą porcje ciasta (jak to brownie i blondie...), więc należy użyć specjalnej kwadratowej formy do brownie (20 x 20cm) lub tortownicy.
Piec około 40 min. w temp. 170 st. C.
PS. Ktoś wstawił mój przepis na lody krówkowe (wraz ze zdjęciem) na stronę zszywka.pl.
Prawdopodobnie nie miałabym nic przeciwko, gdyby ta osoba wcześniej spytała o zgodę... Lub przynajmniej wstawiła komentarz informując, że przepis "pożycza".
Cieszę się, że kogoś zainspirowałam na tyle, że skopiował przepis i puścił w świat...
Ale jednak wyszło...niefajnie...