Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babeczki i muffinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babeczki i muffinki. Pokaż wszystkie posty

4.11.13

Pełnoziarniste owsiane muffinki z sezamkami i mlekiem orzechowym

Długo czekałam na te chwile, żeby mój Lordas zechciał choć chwilę bez ruchu potrzymać jedzenie do zdjęcia :)
Zawsze z zazdrością oglądałam na innych blogach słodkości dumnie trzymane w małych rączkach...
Wreszcie mam!
Wprawdzie muffinka została przy tym radośnie zgnieciona, ale zdążyłam uchwycić, gdy jeszcze była cała...
 
 
 
Przybywam z udziwnioną (co się często na tym blogu nie zdarza), za to zdrowszą wersją muffinek - zawierają mąkę pełnoziarnistą, płatki owsiane i mało cukru (a do tego brązowego).
Słodyczy dodają im sezamki i rodzynki.
 

Są pyszne!
Choć nie każdy lubi sezam - nie jest on w nich tak bardzo wyczuwalny.
 
Jedyne co mogę im zarzucić, to słabe odchodzenie od papierka - bardzo tego nie lubię, a zdarza się przy zdrowszych wersjach muffinek, gdzie w przepisie nie ma dużo tłuszczu.
Ale sądzę, że można im to wybaczyć...


W przepisie znajduje się mleko orzechowe, bo kupiłam z ciekawości, żeby odkryć, że zupełnie nie da się tego pić. Miałam nadzieję na coś w stylu masła orzechowego w płynie, a dostałam słodkawą mętną wodę o zapachu orzechów. Wlałam do muffinek, bo - słusznie - uznałam, że nie będzie w nich go czuć.
Jeśli - w przeciwieństwie do mnie - nie macie mleka orzechowego w lodówce, to absolutnie tego nie nadrabiajcie - zwykłe krowie (cudowne) mleko w zupełności wystarczy.


 
Pełnoziarniste owsiane muffinki z sezamkami
(12 szt.)
- 2 szkl. płatków owsianych (200g),
- 1 i 1/2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej - u mnie graham (250g),
- 1/2 szkl. brązowego cukru (ok. 100g),
- 2 łyżki proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 1 szkl. mleka orzechowego (250ml),
- 1/3 szkl. oleju,
- 1/2 szkl. rodzynek,
- 50 g sezamków,
- 2 jajka
 
W misce wymieszać płatki, mąkę, cukier, proszek, sodę, rodzynki i połamane sezamki.
W drugiej misce roztrzepać jajka, połączyć z mlekiem i olejem.
Zawartość obu misek krótko połączyć ze sobą - tylko do wymieszania składników!
Foremki do babeczek wyłożyć papilotkami, rozlać do nich ciasto.
Piec 25 min. w temp. 180 st. C.
Studzić na kratce.
 




14.8.13

Muffinki z coca-colą

Na muffinki z coca-colą od dawna miałam chęć, bo widziałam je na wielu blogach.
Ciekawiło mnie jak to wyjdzie, bo znam przepis na zebrę z oranżadą i jest rzeczywiście przepyszna.
 
Coca-coli nie tykam od czasu gdy pokusiłam się (też po zobaczeniu na blogach) na mięso w coli. Świetny sposób na obrzydzenie sobie tego (całkiem niezdrowego) napoju...
 
 

 
W zasadzie nie wyszły złe... Uznałabym, że dość charakterystyczne, miękkie, słodkie.
Niestety - bardzo oklapły po pieczeniu (chyba pierwszy raz w życiu oklapły mi muffinki), a do tego były zbyt tłuste jak na moje standardy...
Ale Majlord nie narzekał :)


 
Muffiny z coca-colą
(12 szt)
- 1 szkl. mąki (180g),
- 4 łyżki kakao,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
-pół szkl. cukru (100g),
- 1 szkl. coca-coli (250ml),
- 2 jajka,
- 150g stopionego masła
 
Mąkę, kakao, proszek i cukier wymieszać w misce.
W drugiej misce wymieszać colę, jajka i masło.
Połączyć obie masy (pobieżnie - tylko do wymieszania składników).
Piec około 20 min. w temp. 200st.C.



4.8.13

Pełnoziarniste muffiny z jabłkiem - absolutnie zdrowe

Bardzo się ostatnio rozsmakowałam w zdrowszych wersjach słodyczy, więc i przepisu na takie muffiny nie mogło zabraknąć.
 
Prawie nie mają cukru - większość słodyczy pochodzi z jabłek i jabłkowego soku.
Mąka pełnoziarnista i otręby sprawiają, że to zdrowa opcja dla łasuchów.
 

 
Pełnoziarniste muffiny z jabłkiem
(12 szt.)
- 50 g otrębów (ok. 1/3 szkl.)
- 160 g mąki pszennej pełnoziarnistej (1 szkl.)
- łyżka brązowego cukru,
- łyżeczka cynamonu,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 285 ml soku jabłkowego,
- 55 g roztopionego masła,
- 1 jabłko - obrane i pokrojone w mała kostkę
 
W jednej misce wymieszać wszystkie suche składniki.
W drugiej połączyć wszystkie mokre.
Wymieszać razem (tylko do połączenia składników).
Włożyć do foremek wyłożonych papilotkami.
Piec przez 25 - 30 min. w temp. 190 st. C.


2.6.13

Budyniowe muffiny czekoladowe

Wspomniała kiedyś o nich Maggie, później wstawiła przepis u siebie.
Poczułam się w obowiązku spróbować :)
 
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pozmieniała - dałam więcej jaj, bo miałam małe. Zmniejszyłam ilość cukru, za to dorzuciłam rodzynek i czekolady do środka.
 
Muffiny są pyszne, w sam raz słodkie, mocno kakaowe. Proszek budyniowy daje im charakterystyczny posmak.
Pyszne i proste!
 

 
Budyniowe muffiny czekoladowe
(12 szt.)
- 80 g proszku budyniowego czekoladowego (2 paczki),
- 200 g masła,
- 3 jajka,
- 4 łyżki mleka,
- pół szkl. cukru pudru (ok. 100 g),
- pół szkl. mąki pszennej (ok. 90 g)
- 2 łyżki kakao,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
- garść rodzynek,
- pół kostki posiekanej czekolady (50g)
 
 
Proszek budyniowy przesiać z mąką, proszkiem do pieczenia i kakao.
Masło utrzeć na białą masę, dodać cukier puder. Stopniowo (wciąż ucierając) wbijać po jajku. Dosypać suche składniki i wlać mleko.
Łyżką wmieszać rodzynki i czekoladę.
 
Przelać do foremek wyłożonych papilotkami.
Piec około 20-30 min. w temp. 170 st. C.


5.2.13

Babeczki z puszystą pianką












 Długi czas nie piekłam muffinek... z prostego powodu - nie miałam foremek.




W końcu kupiłam, była okazja i upiekłam. Oj, jak sobie wtedy wyrzucałam zmarnowany czas, gdy nie znałam radości tworzenia tych małych cudeniek!
Teraz piekę często, a te pierwsze wreszcie doczekały się publikacji.


Przepis na nie znalazłam w "Przyślij przepis" - jak zwykle po swojemu trochę zmieniłam składniki (między innymi dałam mniej cukru).
Najbardziej chodziło mi o tę piankę z góry. Pojęcia nie miałam cóż to będzie za smak.
W końcu okazało się, że to ciepłe lody, znane też niektórym jako "murzynki" :)

Przepis podaję po moich zmianach.

 Babeczki z pianką (ciepłym lodem)
12 sztuk:

Ciasto:
- 3 jajka,
- 1/2 szkl. cukru,
- łyżeczka sody oczyszczonej,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2 łyżki kakao,
- 1/2 szkl. oleju,
- 1 szkl. mąki,
- jabłko,
- gruszka
 
Mąkę przesiać z proszkiem i sodą.
Jabłko i gruszkę umyć, obrać, wykroić gniazda i zetrzeć na tarce o dużych oczkach (każde osobno).
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodawać cukier i żółtka.
Wciąż miksując dodawać na przemian mąkę z proszkiem i sodą oraz olej.

Ciasto podzielić na pół, do jednej części dodać kakao i wymieszać. Wmieszać startą gruszkę.
Do białej części ciasta wmieszać starte jabłko.

Przelać do foremek wyłożonych papilotkami.
Piec około 30 min. w temp. 180 st. C.
Studzić na kratce.


Pianka:
- 3 białka (koniecznie wcześniej sparzyć jajka!),
- 1 i 1/4 szkl. cukru,
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Dodatkowo:
- posypka do dekoracji

Pianka będzie bardzo słodka!

Białka ubijamy z ekstraktem i 1/4 szkl. wody. Gdy zacznie się robić piana powoli wsypujemy cukier.
Miksujemy około 2 min. na sztywno, po czym ubijamy przez dokładnie 12 min. w kąpieli wodnej (nie krócej!)
Studzimy.

Za pomocą rękawa cukierniczego wyciskamy piankę na ostudzone babeczki.
Posypujemy posypką.
 


To 12 min. ubijania w kąpieli wodnej ma zapewnić piance odpowiednią temperaturę.
Po prostu - w garnku doprowadzamy wodę do wrzenia, kładziemy na garnku miskę z pianą z białek i ubijamy.



Zapewniam, że warto się potrudzić.
A przepis jest prostszy niż się wydaje... :)

Komuś babeczkę?