Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z kremem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z kremem. Pokaż wszystkie posty

14.4.13

Raj z orzechami laskowymi

To ciasto odkryłam podczas przeglądania zaległych numerów "Przyślij przepis" (2/2012). Od pierwszej chwili wiedziałam, że znajdę dla niego rocznice/urodziny/przyjęcie... Zerkało na mnie i wołało do mnie z gazetki, aż w końcu się zebrałam (i wymyśliłam okazję).
Taki tytuł widniał w gazetce i ma coś w sobie, więc nie zmieniałam...
 
 
Ogólnie unikam przekładanych ciast - tyle z nimi roboty, brudnych misek, łopatek, gotowania, studzenia, a efekt często przereklamowany.
 
Dla smaku tego ciasta warto się poświęcić i dłużej postać w kuchni.
Wpisało się na listę naszych najulubieńszych ciast.
 
 
Lekki, kakaowy spód, delikatna masa budyniowa z czekoladową nutą, bita śmietana, a do tego orzechy laskowe i wiórki kokosowe. Pychota.
Zachwyci każdego - nie zamula, nie przesładza. Jest delikatnie słodkie i zachęca do sięgania po drugi kawałek (a nawet czwarty), ale... nie polecam tego robić :)
 

 Oczywiście przepis lekko zmieniłam - dałam mniej cukru, i gorzka czekoladę. Nie miałam tylu orzechów, więc wierzch wyglądał "łyso", ale nadrobiłam kolorowymi wiórkami kokosowymi i posypką czekoladową. Następnym razem orzechy posiekam - wyjdzie równie dobre, a na wyglądzie nie straci.
Do masy śmietanowej użyłam double cream - w przypadku polskiej śmietany konieczne będzie wzmocnienie jej śmietan fixem lub 2 łyżkami żelatyny rozpuszczonymi w wodzie.
Jakimś cudem wyszedł całkiem inny niż na zdjęciu w gazetce, ale wcale mnie to nie martwi.
 
Podaję przepis po moich modyfikacjach.


Raj z orzechami laskowymi
(na standardową prostokątna blachę do ciasta)
 
Ciasto:
- 4 łyżki mąki pszennej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 7 jajek,
- 2 łyżki kakao,
- 4 łyżki cukru
 
Masa budyniowa:
- 1/2 l mleka,
- duży budyń śmietankowy lub waniliowy,
- 150 g gorzkiej czekolady,
- 250 g masła,
- 3 łyżki cukru pudru
 
Bita śmietana:
- 1/2 l śmietany kremówki (double cream)
- 2 łyżki cukru pudru
 
Dekoracja:
- pół szkl. laskowych orzechów,
- 100 g kolorowych wiórków kokosowych
- czekoladowa posypka
 
Ciasto:
Białka ubijamy na sztywna pianę, pod koniec powoli wsypujemy cukier. Dodajemy po jednym żółtku. Mąkę przesiewamy, mieszamy z kakao i proszkiem do pieczenia - delikatnie mieszamy z masą.
Wylewamy na natłuszczoną i posypaną bułką (lub nie przywierającą) blachę.
Pieczemy przez 40 min. w temp. 180 st. C.
Studzimy.
 
Masa budyniowa:
Budyń gotujemy na mleku, studzimy.
Połowę czekolady roztapiamy w kąpieli wodnej, studzimy.
Drugą połowę czekolady ścieramy na tarce o dużych oczkach.
Miękkie masło ucieramy do białości, dodajemy stopniowo po łyżce budyniu, cukier puder, rozpuszczoną i startą czekoladę - wciąż ucierając.
 
Bita śmietana:
Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec dodając cukier (i ew. śmietan-fix lub wystudzoną żelatynę).
 
Ciasto kroimy na dwa placki.
Na pierwszym rozsmarowujemy masę budyniową, przykrywamy drugim plackiem i smarujemy bitą śmietaną.
 Śmietanę posypujemy orzechami, wiórkami kokosowymi i posypką.
 
Ciasto należy przechowywać w lodówce.


1.3.13

Kremówka - najlepsza na świecie :)


Pewnego wieczoru - nie wiadomo skąd i czemu - zamarzyła mi się kremówka. Spytałam Tomka czy zna - nie znał... Nie miałam więc towarzysza w nie uzasadnionej tęsknocie za ciastem francuskim obłożonym śmietaną...
Jak na życzenie, bodajże po dwóch dniach na blogu Moje Wypieki pojawił się przepis na kremówkę. Podkradłam od razu!








 

Żeby jednak nie było za pięknie - kremówka tanim ciastem nie jest. Wykonanie też godziny nie zajmie, a do tego ta ilość kalorii... Konieczna była porządna okazja - trafiły się Walentynki.
Dlatego Tomek dostał kremówkę na którą ja miałam ochotę :)




 Ciasto jest przepyszne, po prostu genialne.
Jedyne co w nim razi, to wyrzuty sumienia po każdym kawałku... Ale nie da się ich zjeść zbyt wiele - zaspokojenie potrzeb kremowych zapewnione już po pierwszym.
Przyznam, że nie za bardzo odpowiadał mi smak tego ciasta francuskiego na maśle - mocno było je czuć i to przeszkadzało. Ale podobno jest smaczniejsze niż zwykłe...
Za to krem waniliowy mogłabym jeść całymi dniami, o warstwie śmietany nie wspominając.
Bo - jak możecie zobaczyć na zdjęciach - ta kremówka składa się z masy kremowej (na budyniu) i masy śmietanowej.

 Przepis Doroty lekko zmodyfikowałam - już dawno odkryliśmy, że jej ciasta nas przesładzają, więc zmniejszyłam ilość cukru. Nie dopadłam też wanilii, więc musiałam użyć olejku waniliowego (trudno się mówi - na smaku nie ubyło).
Nie miałam też dużej blachy mieszczącej cały arkusz ciasta - musiałam przyciąć boki.


Kremówka
(przepis na 9 dużych kawałków lub 12 mniejszych)

Na ciasto:
- 2 płaty ciasta francuskiego na maśle (po 320g)

Każdy płat ciasta francuskiego wyłożyć na dużą blachę nakrytą papierem do pieczenia (jeśli macie - jak ja - tylko standardową musicie przyciąć boki).
Ocieplić do temperatury pokojowej, nakłuć widelcem.
Piec około 25 - 30 min. w temp. 200 st. C.
W czasie pieczenia trzeba nakłuwać wszystkie nierówności, bo ciasto ma być wypieczone, ale płaskie (ja otwierałam piekarnik co 5 min. i przebijałam je widelcem).

Na masę budyniową:
- 2 szkl. mleka,
- 1 szkl. śmietany kremówki,
- 1 łyżeczka olejku waniliowego (lub pasty waniliowej, albo ziarna z wanilii),
- 100 g cukru (około pół szkl.),
- 6 żółtek,
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1 łyżka mąki pszennej,
- 100 g masła

1,5 szkl. mleka zagotować z cukrem. Dodać śmietanę i olejek waniliowy, wymieszać, ponownie zagotować.
W międzyczasie zmiksować pozostałe pół szkl. mleka z żółtkami, mąką ziemniaczaną i pszenną (użyłam blendera). Całość wlać do gotującego się mleka i zagotować jak budyń, mieszając.
Zdjąć z ognia, przykryć folią spożywczą (ma dotykać wierzchu budyniu), całkowicie ostudzić.

Miękkie masło utrzeć, wciąż ubijając dodawać po łyżce budyniu.

Upieczony płat ciasta francuskiego wyłożyć na blachę. Nałożyć masę budyniową, wyrównać.
Chłodzić przynajmniej godzinę.

Na warstwę śmietanową:
- 500 ml śmietany kremówki (użyłam standardowo double cream) *
- 1 łyżka brązowego cukru
* (w przypadku polskiej śmietany konieczne będzie użycie 2 łyżeczek żelatyny - żeby śmietana nie podchodziła wodą)

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier.
W wypadku polskiej śmietany trzeba rozmieszać żelatynę w kilku łyżkach wrzątku i ostudzoną dodać do śmietany pod koniec ubijania.

Masę śmietanową wyłożyć na masę kremową.

Drugi blat ciasta francuskiego pociąć na 9 lub 12 kawałków, przykryć nim masę śmietanową.

Ciasto należy przechowywać w lodówce.


Już czekam na kolejną okazję do jej zrobienia...

2.5.12

Tort kokosowy

Idealny na komunie i chrzciny. Nas takie uroczystości szczęśliwie ominą, ale Tomek jest zapalonym wielbicielem kokosów, więc jaki inny tort mógł dostać na urodziny?:)



Delikatny, jasny biszkopt, krem na maśle z dodatkiem dużej ilości wiórków kokosowych. Tomek przyznał, że smak mógły spokojnie konkurować z batonikami Bounty. Dla mnie wygrywa, szczerze - nie spodziewałam się, że aż tak zasmakuje :)




Przepis wiele lat temu wyrwałam z jakiejś maminej gazety. Dziś nie sposób pamiętać z jakiej...

Biszkopt:
- 1 i 1/4 szkl. mąki pszennej,
- czubata szkl. mąki ziemniaczanej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1,5 szkl. cukru,
- 6 jajek,
- cukier waniliowy.

Krem:
- 2 kostki masła,
- 2 szkl. mleka,
- 3 jajka,
- 3/4 szkl. cukru,
- 150 g wiórków kokosowych.

Biszkopt:
Przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia.
Ubić białka na sztywną pianę.
Żółtka utrzeć z cukrem zwykłym i waniliowm. Pod koniec ucierania wlewać powoli 1/4 szkl. gorącej wody. Miszając wsypywać mąki z proszkiem. Na koniec delikatnie wmieszać pianę.
Wyłożyć do tortownicy.
Piec 35-40 min. w 190 st. C.

Krem:
Mleko zagotować. Szklanką jeszcze gorącego zalać wiórki.
Jajka zmiksować z cukrem, wlać resztę mleka i mieszając, zagotować. Zostawić do wystudzenia.
Utrzeć miękkie masło, dodając po łyżce masę jajeczną. Około 1/3 odłożyć, a resztę zmiksować z wiórkami kokosowymi.
Biszkopt podzielić na 3 części (można go skropić mocną herbatą z cytryną), przełożyć kremem. Wierzch i boki posmarować odłożoną częścią kremu, ewentualnie posypać wiórkami.









Smacznego dla wszystkich zakochanych w kokosach! :)

16.3.12

Orzechowiec


Kolejne ciasto na które "ułapałam" Tomka. Uparcie twierdził, że on ciast z orzechami nie lubi... do czasu aż przyjechał i dostał to :)
Później z nim wyjechałam, więc teraz życzy je sobie zawsze "na okazje".
Właśnie jesteśmy w orzechowcowej poczekalni - było na Gwiazdkę, będzie na Zajączka.

Chyba najprostsze, najbardziej znane, klasyczne jeśli chodzi o orzechowe smaki...

Zdjęcia ze świąt, albo nawet sprzed nich.


Na ciasto:
 - 1/2 kg mąki,
- 1/2 szkl. cukru,
- 2 łyżki miodu,
- 1/2 kostki margaryny,
- 2 jajka,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej.

Na masę orzechową:
- 1/2 kostki margaryny,
- 1/2 szkl. cukru,
- 2 łyżki miodu,
- 30 dag orzechów.
Na krem:
- 1/2 l. mleka,
- 4 łyżki kaszky manny,
- 1/2 kostki margaryny,
- 1 szkl. cukru pudru,
- cukier waniliowy.


Składniki na ciasto wkładamy do miski i zagniatamy na kruche ciasto.
Dzielimy na dwie równe części. Obie rozwałkowujemy i wykładamy na wyłożone papierem do pieczenia blachy (dość ważne, żeby był).
Niektórzy dzielą ciasto na 3 cienkie placki, ale wtedy trzeba czekać kilka dni, aż skruszeją, bo po upieczeniu będą twarde. Dzięki podzieleniu na 2 grubsze placki są miękkie od razu.

Margarynę, cukier, miód wkładamy do garnka i podgrzewamy do uzyskania jednolitej, złotej masy. Wsypujemy połówki/ćwiartki lub pokruszone nożem orzechy (jak kto lubi). Jeszcze chwilę podgrzewamy (uwaga! należy je ciągle mieszać).
Masę orzechową wykładamy na jeden z placków.

Oba placki wkładamy do piekarnika i pieczemy 15-20 min w 180 st. C.
Studzimy.

Gotujemy kaszkę na mleku, studzimy.
Ucieramy margarynę z cukrem pudrem i waniliowym, dodajemy powoli po łyżce ugotowanej kaszki i ciągle miksujemy.

Na placek bez orzechów nakładamy krem.
Pomagając sobie ręcznikiem przekładamy placek z orzechami do góry tyłkiem, odrywamy papier, ostrożnie przekładamy go na krem (orzechami do góry).





Smacznego!

22.2.12

Ciasto marchewkowe z kremem

Porzucam pomysł przenoszenia tu notek z bloga kosmetycznego, bo sprawdziłam i stwierdziłam, że każdy z tamtych przepisów prędzej niż później wykorzystam jeszcze raz, więc okazja do nowszysch zdjęć i nowych notek będzie :)

Dziś ciasto z folderu ze zdjęciami, czekające na publikację już niemal pół roku.
Nadrabiam!

To pierwsze ciasto, którym uraczyłam Tomka, który uparcie nie wierzył, że cos takiego może istnieć i smakować. Chyba jednak smakowało, bo został :)

Uwielbiamy je!
Pamiętam, gdy piekłam je po raz pierwszy w życiu, mama powiedziała, że "Tego nikt nie będzie jadł". Upiekłam więc z połowy porcji w keksówce i gdy dotarłam do niego ponownie znalazłam ostatni malusi kawałeczek...


Baaardzo wilgotne, lekko cynamonowe ciasto, słodki krem - dla wielu "zapychacz", ale dla nas cudo :)
Chociaż przyznam, że zawsze robiąc je tak się nawpycham resztek z miski, że już później nie mam siły próbować :)


Składniki na ciasto:
- 2 szkl. startej marchewki,
- 1 i 1/4 szkl. cukru,
- szkl. mąki pszennej,
- pół szkl. oleju,
- 4 jajka,
- pół łyżki sody oczyszczonej, - pół łyżki cynamonu, - pół łyżeczki proszku do pieczenia.

Składniki na masę:
- 2 szkl. mleka,
- 1 opakowanie cukru waniliowego (16 g),
- 1/4 szkl. cukru,
- 6-7 łyżek mąki krupczatki,
- 200 g masła/margaryny.


Jajka zmiksować z cukrem. Dodać mąkę + sodę + cynamon + proszek do pieczenia (wymieszane razem). Zmiksować. Wlać olej, wrzucić marchewkę, wymieszać łychą.
Ciasto wylać do blaszki 25x40 cm.
Piec 40 min. w 180 stopniach C.

Masa:
Mleko zagotować z cukrem i cukrem waniliowym, mieszając.
Dodawać powoli mąkę, ciągle energicznie mieszając, żeby nie powstały grudki.
Zmiksować masło i dodawać do niego porcjami ten powyższy wystudzony budyń, żeby powstał krem...

Ostatki:
Ostudzone ciasto przekroić wzdłuż, przełożyć masą.



Polecam!